Warto przypomnieć, że w trakcie piątkowej, niezwykle dynamicznej sesji doszło do przełamania intradayowej zapory podażowej Fibonacciego: 2305 – 2309 pkt. W swoim opracowaniu porannym zaznaczałem, że tego typu wyłamanie należałoby potraktować jako stosunkowo silny sygnał techniczny zapowiadający kontynuację ruchu w kierunku kluczowego węzła podażowego: 2366 – 2374 pkt.
Przedstawiona sugestia znalazła generalnie swoje potwierdzenie w rzeczywistości, gdyż od początku wczorajszej sesji rynek zachowywał się bardzo silnie. Nie ukrywam, że osobiście spodziewałem się nieco słabszego otwarcia, po którym popyt mógłby ewentualnie starać się ponownie przejąć inicjatywę.
Tymczasem już w trakcie pierwszej godziny handlu doszło do naruszenia pułapu cenowego wytyczonego na bazie ostatniego, lokalnego szczytu (poziom 2350 pkt.). Rynek wykonał ten ruch z tak wielką swobodą, że wydawało się, iż za chwilę dojdzie do bezpośredniej konfrontacji w rejonie: 2366 – 2374 pkt.
Dość nieoczekiwanie zaczęła jednak pogarszać się atmosfera na wiodących rynkach Eurolandu, co siłą rzeczy musiało wpłynąć na decyzje podejmowane przez naszych rodzimych inwestorów. Na FW20Z11 doszło zatem do wykrystalizowania się ruchu kontrującego, który jednak nie mógł się za bardzo rozwinąć. Koniec końców kontrakty powróciły w okolice poziomu 2350 pkt., po czym rynek wszedł na długie godziny w fazę ruchu bocznego (należy tutaj zaznaczyć, że na tle Eurolandu wykazywaliśmy się wczoraj zdecydowanie większą siłą).
Warto podkreślić, że końcówka poniedziałkowego handlu upłynęła pod znakiem kontynuacji zapoczątkowanej wcześniej inicjatywy. W efekcie obóz kupujących bez problemu sforsował barierę cenową: 2366 – 2374 pkt., co wzmocniło techniczny obraz rynku.
Ostatecznie zamknięcie FW20Z11 uplasowało się na poziomie 2391 pkt. Stanowiło to wzrost wartości kontraktów wynoszący aż 2.62%.
Ponieważ bykom udało się wczoraj przedrzeć ponad zakres cenowy: 2366 – 2374 pkt. bieżącą inicjatywę popytu zacząłbym obecnie analizować pod kątem elliottowskiego impulsu cenowego. W pierwszej kolejności zwróciłbym zatem uwagę na węzeł podażowy: 2417 – 2423 pkt., gdzie jak widać na załączonym wykresie przebiega również median line (kolor czerwony). Kluczową rolę w tym kontekście powinien jednak odegrać przedział cenowy: 2460 – 2466 pkt. Co istotne bowiem koncentrują się tutaj liczne projekcje zbudowane na bazie istniejących zależności pomiędzy podfalami analizowanego impulsu (miedzy innymi długość fali pierwszej pokrywa się tutaj z długością fali piątej).
Ważną rolę powinien także pełnić na wykresie obszar wsparcia: 2331 – 2336 pkt. Jest to tak naprawdę pierwsza zapora popytowa Fibonacciego zbudowana na bazie zniesienia 14.6% (istotnym elementem wzmacniającym znaczenie tej strefy jest bez wątpienia przebiegająca tutaj median line).
W moim odczuciu poniedziałkowy sygnał techniczny (przełamanie: 2366 – 2374 pkt.) zostałby anulowany, gdyby zamknięcie FW20Z11 uplasowało się dzisiaj poniżej poziomu 2331 pkt. W takim przypadku skonstruowałbym na wykresie kolejny obszar wsparcia Fibonacciego, którego przełamanie potraktowałbym już jako sygnał sprzedaży.
Na razie trudno jednak mówić o sygnałach sprzedaży, skoro obóz popytowy w tak przekonujący sposób kreuje wydarzenia na rynku. Niemniej to politycy odgrywają tutaj dominującą rolę (rynek dyskontuje obecnie potencjalnie korzystne decyzje związane z planem naprawczym, które poznamy już jutro) zatem z pewnością nie jest to zbyt stabilna przesłanka dla rozwijającego się w tej chwili impulsu cenowego.
Fundamentem pozostaje jednak dla mnie zawsze wykres, tak więc na razie trzeba obiektywnie przyznać, że przewagę techniczną posiada obóz byków. Ta sytuacja zmieniłaby się w ujęciu krótkoterminowym, gdyby pod naporem podaży ugiął się znany nam już węzeł popytowy Fibonacciego: 2331 – 2336 pkt.
W przypadku kontynuacji ruchu wzrostowego (choć poranna faza handlu przebiegnie prawdopodobnie pod znakiem niewielkiego ruchu kontrującego) w pierwszej kolejności zwróciłbym uwagę na przedział oporu: 2417 – 2423 pkt., gdzie należy spodziewać się wzrostu presji podażowej. Za kluczową zaporę cenową na wykresie FW20Z11 uznałbym jednak w tym momencie zakres cenowy: 2460 – 2466 pkt.
Paweł Danielewicz
DM BZ WBK